Tłumaczenia w kontekście hasła "Staraliście" z polskiego na angielski od Reverso Context: Wiem, co staraliście się osiągnąć.
Oto 5 rzeczy, które musisz zrobić, zanim zajdziesz w ciążę. 1. Porozmawiaj z ginekologiem. Koniecznie wybierz się do ginekologa i opowiedz mu o swoich planach. Duże znaczenie przy przygotowaniach do ciąży ma to, czy dotychczas stosowałaś antykoncepcję hormonalną, czy jesteś już mamą lub byłaś wcześniej w ciąży, jaki jest
Ale takie sytuacje zdarzają się naprawdę bardzo rzadko. O wiele częściej występuje sytuacja odwrotna – znieczulenie przyspiesza rozwieranie się szyjki macicy i znacząco skraca czas porodu. Czytaj: Poród bez bólu: 10 sposobów na lekki poród . Genetyka. W pewnym stopniu o czasie trwania porodu może decydować czynnik dziedziczny.
Jak długo może trwać okres buntu u nastolatków? Nie ma sztywnych ram czasowych, w których zamyka się bunt nastolatka. Nie jest powiedziane, że jeśli bunt zaczął się wcześniej, to szybciej się skończy. Tak naprawdę bardzo wiele zależy od jego przebiegu.
Zgodzilibyśmy się na wszystkie możliwe badania, byle tylko udało nam się wreszcie zajść w ciążę. Nie mnie, ale nam, bo przecież oboje bardzo staraliśmy się o dziecko. Pozostał jednak problem słabych plemników. Z tego właśnie powodu nie mogło dojść do zapłodnienia w naturalny sposób. Zdecydowaliśmy się na metodę in vitro.
Można wiedzieć, jak długo staraliście się o dziecko? - padło pytanie. Ponad pół roku, trochę się zaczęłam stresować, bo przy Stefanii to było natychmiast. Ale te pół roku to nic, w
Jak długo staraliście się o dziecko? Od razu się udało:) do roku: 12,0%: rok i dłużej: 16,0% : Tytuł : 106. Jak często kłócisz się z partnerem? Wyniki
Jak długo staraliście się o dziecko? Opublikowany przez: Isiunia 2012-06-20 10:17:03 Adaś począł się spontanicznie. A teraz w sumie w 2 cyklu, bo przestałam liczyć dni płodne i stwierdziliśmy, że co ma być, to będzie. Znaczy pewności, że to ciąża wciąż nie mam. Ale przeczucie moje mówi mi, że raczej się nie mylę.
Tak prawo wiąże rodziców! Piotr Paszelke. 11 lipca 2022, 8:13. Obowiązek utrzymania dziecka jest oczywisty i nikt nie widzi w tym problemu, gdy pociecha jest niepełnoletnia. Jednak później pojawia się dość zasadne pytanie o to, jak długo rodzice muszą utrzymywać dziecko. Pytanie to zadaje nie tylko rodzic, ale i dorosły.
Polskie Towarzystwo Ginekologiczne rekomenduje kobietom starającym się o dziecko przyjmowanie kwasu foliowego w dawce 0,4 mg na dobę. Kwas foliowy powinni przyjmować również przyszli ojcowie, ponieważ wpływa on na jakość nasienia. Istnieje grupa witamin i minerałów, która posiada udowodnione działanie wspierające płodność.
3qoO7BS. Zapamiętaj Rejestracja Pierwsze Kroki Pytania Bez odpowiedzi Tematy Kategorie wiekowe Użytkownicy Kontakt Jak długo trwały u Was starania o dzieci ? A może ciąża była dla Was zaskoczeniem? dziecko ciąża zdrowie pytanie zadane 20 stycznia 2014 w Ciąża - I trymestr przez użytkownika hkama (38,207) 38 odpowiedzi +5 głosów Cztery miesiące, ale wcześniej też próbowaliśmy i stwierdziliśmy, że jeżeli się uda to będziemy szczęśliwi. A dowiedziałam się m-c po zajściu. odpowiedź 1 czerwca 2015 przez użytkownika pink086 (69,232) +5 głosów nie tyle zaskoczeniem, co zdziwieniem, że tak szybko się udało. Nastawiałam się raczej na dłuższą walkę po potomka odpowiedź 8 sierpnia 2015 przez użytkownika inreii (130,573) +4 głosów 2 miesiące i jizjuz odpowiedź 8 sierpnia 2015 przez użytkownika Zielonomi (114,810) +4 głosów Około 3-4 miesiące, szybko poszło można powiedzieć :-) odpowiedź 8 września 2015 przez użytkownika maatttiiii (38,171) +2 głosów To byla niespodzianka :) odpowiedź 6 grudnia 2015 przez użytkownika irena_mmm (120,823) +2 głosów Troszkę ponad miesiąc odpowiedź 14 grudnia 2015 przez użytkownika fikumiku (139,918) 0 głosów po pierwszym miesiącu odpowiedź 12 lipca 2016 przez użytkownika Sktzacik (100,686) 0 głosów Około 2 miesięcy odpowiedź 23 lipca 2016 przez użytkownika poniak (98,872) Strona: « wstecz 1 2 3 4 Popularne tematy dziecko zdrowie kobieta ciąża czas wolny Podobne pytania jak długo starałyście się o dzidzusia? Jak długo starałyście się o ciążę po odstawieniu tabletek? Jak dlugo starałyście się o dziecko? Jak długo starałyscie sie o dziecko Mdłości w ciąży. Jak sobie pomagać. Witaj! Pierwsze kroki stawia Twoje maleństwo ale i Ty jako rodzic? Nie jesteś sam! Tutaj możesz zadawać pytania rodzicom i ekspertom oraz dzielić się wiedzą z innymi. Co więcej - za aktywność otrzymasz fantastyczne nagrody, upominki dla Ciebie i Twojego dziecka! 13,148 pytań 119,782 odpowiedzi Najlepsi użytkownicy 07/2022 Kategorie wiekowe Ciąża - I trymestr (229) Ciąża - II trymestr (113) Ciąża - III trymestr (272) Noworodek (356) 0-6 miesięcy (696) 6-12 miesięcy (555) 1 roczek (527) 2 lata (699) 3-4 lata (671) Powyżej 4 lat (808) Inne (8,222) Regulamin Polityka Prywatności © Copyright by 2022, partner: ...
Dołączył: 2007-06-14 Miasto: Kraków Liczba postów: 15348 24 lutego 2018, 19:16 Nawiązując do tematu na głównej odnośnie objawów ciążowych;) - jak długo staraliście się o dziecko i jakie dolegliwości macie? . Edit : Ojej, źle się wyraziłam. O dolegliwości to chodziło mi coś w stylu niedoczynności tarczycy, Pco itp. Nie o objawy ciążowe ;) Coś co teoretycznie może te starania utrudnić. Edytowany przez akitaa 24 lutego 2018, 22:59 Dołączył: 2009-08-15 Miasto: Daleko Liczba postów: 1855 25 lutego 2018, 13:38 5 lat Annne17 25 lutego 2018, 14:02 Nawiązując do tematu na głównej odnośnie objawów ciążowych;) - chodziło mi coś w stylu niedoczynności tarczycy, Pco itp. Nie o objawy ciążowe ;) Coś co teoretycznie może te starania utrudnić. Jednym z poważnym utrudnień jest tyłozgięcie macicy. W tym przypadku gdy staramy się o dziecko sam wytrysk powinien odbyć się w pozycji gdy kobieta jest odwrócona brzuchem do łóżka i pozostać tak jakiś czas by nasienie nie wyciekło zbyt szybko na zewnątrz. Czasem też spotyka się tendencję do "zrzucania" zapłodnionego jajeczka gdy w czasie, na który przypadałby okres, dochodzi do intensywnego współżycia. Dlatego dobrze wyczuć okres płodności, postarać się w tym czasie o zbliżenie i odczekać powiedzmy ze 3 tygodnie by wszystko mogło się spokojnie zagnieździć. Vinnii Dołączył: 2018-02-22 Miasto: zielona góra Liczba postów: 2 25 lutego 2018, 14:09 Mam tylozgiecie i niedoczynnosc tarczycy (na letroxie 100,)O córkę staraliśmy się półtora roku Edytowany przez Vinnii 25 lutego 2018, 14:11 .Malinowa Dołączył: 2017-04-28 Miasto: Liczba postów: 1529 25 lutego 2018, 14:45 Czy tylko ja jestem zaskoczona jak wielu osobom udało się zajść w ciążę za pierwszym razem? Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86164 25 lutego 2018, 14:51 Nirvanka2016 napisał(a):Pierwszy niezabezpieczony stosunek- ostatni dzień płodny, w sumie to była noc granica płodnych i niepłodnych. Tyle słyszeliśmy o tym, że trudno zajść ot tak, pomyśleliśmy zatem, a co tam pewnie i tak nic nie będzie (ale gdyby było nie byłoby tragedi, w sumie najwyższy czas- ja 30 lat, partner 31)Dolegliwości o których dowiedziałam się w trakcie badań:-dwa duże mięśniaki w macicy-niedoczynność tarczycy-wirus- zapalenie wyszło podczas cytologii- obecnie wyleczone, cytologia w porządkuNo i jestem otyła i niska do tego, poza tym moi rodzice długo starali sie o dziecko- 3 lataU partnera:-jakość spermy, ok, ale w dolnej granicy-wirus- jego rodzice starali się o dziecko ok 8 lat chybaU mnie też tak było. Chwilę wcześniej nie miałam okresu 4 miesiące a lekarze od lat mnie straszyli, że będę mieć duże problemy z zajściem w ciążę. I też myślałam, że pewnie z rok, dwa to zajmie. Ale się pomyliłam :P Dołączył: 2012-08-16 Miasto: Nowy Jork Liczba postów: 757 25 lutego 2018, 17:25 .Malinowa napisał(a):Czy tylko ja jestem zaskoczona jak wielu osobom udało się zajść w ciążę za pierwszym razem?Ja też się zdziwiłam :) zawsze myślałam że zajde w ciąże przy pierwszym "starającym" cyklu ale jednak nie ma tak łatwo :/ staramy się od 4 miesięcy, po drodze zdiagnozowano u mnie niedoczynność i guzki na tarczycy, biorę od niedawna euthyrox 50mg, za dwa tygodnie mam pierwszą kontrolę u endo po zaczęciu brania leku, tsh miałam ok 5 i lekarz zalecił obniżenie lekami przy staraniach, zobaczymy jak to wyjdzie :) Dołączył: 2010-03-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 19451 25 lutego 2018, 19:20 ConejoBlanco napisał(a):Pierwsza ciąża rok i 3 miesiące (18 cykli w tym 2 przerwy), druga pół mnie to nie wiem w sumie co - na pewno zbyt krótka faza lutealna (10-11 dni) plus być może mała niedrożność jajowodów? Po 6 cyklach na Duphastonie i braku ciąży mimo wydłużonej fazy lutealnej zaszłam w drugim cyklu po histeroskopii - jajowody wyszły drożne (a raczej jeden, bo drożności drugiego nie dało się zobaczyć), więc może kontrast coś przepchał. Przy drugiej ciąży w drugim cyklu być może biochemiczna (bo bez Duphastonu), test raz wyszedł pozytywny, kolejne cykle już na Duphastonie i w 6 w sumie cyklu się udało. Dołączył: 2017-09-05 Miasto: Liczba postów: 9890 25 lutego 2018, 19:28 AnneJa mam tyłozgięcie macicy i moja mama też. Obie zaszłyśmy w ciąże za 1 razem bez żadnych kombinacji. Nigdy nie słyszałam, żeby tyłozgięcie było jakimś utrudnieniem w zajściu w ciążę. lekarze mówili, że to stare mity. Annne17 25 lutego 2018, 22:10 Marisca napisał(a):AnneJa mam tyłozgięcie macicy i moja mama też. Obie zaszłyśmy w ciąże za 1 razem bez żadnych kombinacji. Nigdy nie słyszałam, żeby tyłozgięcie było jakimś utrudnieniem w zajściu w ciążę. lekarze mówili, że to stare mity. No patrz, nigdy nie słyszałaś a jednak lekarze będę Ci teraz pisać że moja siostra/córka/przyjaciółka miała taki problem i lekarz doradził jej odwrotną pozycję, która akurat u niej przyniosła pozytywny efekt, skoro Twój przykład i Twojej mamy jest jedynie prawdziwy. Dołączył: 2007-06-14 Miasto: Kraków Liczba postów: 15348 25 lutego 2018, 23:21 missKathy92 napisał(a):.Malinowa napisał(a):Czy tylko ja jestem zaskoczona jak wielu osobom udało się zajść w ciążę za pierwszym razem?Ja też się zdziwiłam :) zawsze myślałam że zajde w ciąże przy pierwszym "starającym" cyklu ale jednak nie ma tak łatwo :/ staramy się od 4 miesięcy, po drodze zdiagnozowano u mnie niedoczynność i guzki na tarczycy, biorę od niedawna euthyrox 50mg, za dwa tygodnie mam pierwszą kontrolę u endo po zaczęciu brania leku, tsh miałam ok 5 i lekarz zalecił obniżenie lekami przy staraniach, zobaczymy jak to wyjdzie :) Przy staraniach powinno być najlepiej poniżej 2,5 :) powodzenia :)
#21 Pierwsza ciąża w pierwszym cyklu starań. Druga po pierwszej miesiączce po porodzie. Wszystko natralnie. reklama #22 U nas ponad rok starań, zdążyłam usłyszeć ze dzieci nie będę miała, amh-0,5, 27 lat, klinika w Krakowie najpierw monitoring później 2 nieudane stymulację, 1 inseminacja nieudana teraz in vitro zaczynamy #23 Pierwsza ciąża w pierwszym cyklu starań. Druga po pierwszej miesiączce po porodzie. Wszystko natralnie. Pięknie! Zazdroooo... #24 Dziewczyny, ile czasu sie staraliście o dzidzie? I zaszłyście tak "same" czy moze przy pomocy (za ktorym razem wam się udalo?): - stymulacji owulacji, - zastrzyku na pęknięcie, - hsg, - inseminacji, - laparoskopii, - czy jednak in vitro? Staramy się z mężem ponad dwa lata. Rok zmarnowalismy, bo pani doktro leczyla nas/mnie duphastonem. A teraz od marca mialam hsg i wszystko ok, wyniki ok. Bralam estrofem, clostilbegyt; 5 razy zastrzyk Ovitrelle, ale dwa razy nie pękł pęcherzyk... od wrzesnia startujemy z klinika nieplodnosci, a ja juz sama nie wiem czy bawic sie jeszcze w inne sposoby czy od razu in vitro (mój mąż chce od razu, mówi, ze nie chce bym sie meczyla i cierpiala przy każdej nieudanej probie) Cześć ja w pierwszą ciążę zaszlam po roku czasu niestety stracilam i po stracie tak bardzo chcialam sie starac o dzidzie ze chyba sie zblokowalam, za duzo myslalam i tak zeszlo 3 lata tez robilam testy ovulacyjne .postanowilam odpuscic mowilam sobie bedzie to bedzie nie to nie i jak odpuscilam i przestalam myslec nagle niespodzianka blizniaki niestety stracilam w 14 tyg jestem pare tyg po stracie robilam badania i niestety genetyczne wyszly zle ale nie trace nadziei wdroze leczenie i zaczniemy od nowa mam nadzieje ze sie uda . Tobie tez sie uda zobaczysz poprostu odpusc przestan myslec trzymam kciuki powodzenia #25 Ja zaszłam po mniej więcej roku ze wspomagaczami ze względu na Hashimoto, PCOS i hiperprolaktynemię. Mi pomógł naprotechnolog i taką osobę też z całego serca Ci polecam #26 Ja zaszłam po mniej więcej roku ze wspomagaczami ze względu na Hashimoto, PCOS i hiperprolaktynemię. Mi pomógł naprotechnolog i taką osobę też z całego serca Ci polecam Tez swojego czasu udałam się do naprotechnologa... nie wspominam wizyty najlepiej. Wyszłam trzaskając drzwiami Pani zaczęła się wywodzić na temat tego, ze nie jesteśmy po ślubie i nie pomogą nam wcale, bo jesteśmy w skrócie złymi ludźmi i bylibyśmy złymi rodzicami... w mojej miejscowości trzeba temu państwu przedstawić akt zawarcia małżeństwa i to chyba kościelnego.... żenada #27 Tez swojego czasu udałam się do naprotechnologa... nie wspominam wizyty najlepiej. Wyszłam trzaskając drzwiami Pani zaczęła się wywodzić na temat tego, ze nie jesteśmy po ślubie i nie pomogą nam wcale, bo jesteśmy w skrócie złymi ludźmi i bylibyśmy złymi rodzicami... w mojej miejscowości trzeba temu państwu przedstawić akt zawarcia małżeństwa i to chyba kościelnego.... żenada Mi dzień po zabiegu łyżeczkowania w szpitalu Ksiądz powiedział, że poronieniem Bóg wskazał mi, że zdrowe dziecko urodzę jedynie w małżeństwie Jesteśmy aktualnie narzeczonymi. #28 U mnie 2 razy w zasadzie od razu,naturalnie ale w międzyczasie miałam biochemiczna. Ile kobiet tyle historii...ja bym się nie sugerowała kto jaka ma historię tylko jak bardzo Tobie zależy i co jesteś w stanie zrobić żeby osiągnąć cel. Myślę że ja bym zrobiła wszystko No tak, ale chciałam poznać inne historie, może jest cos jeszcze na co powinnam zwrócić uwage Boje się tego, że po wszystkich badaniach wyjdzie, że nie moge miec dzieci albo i ze in vitro nic nie da.. gdzieś tam z tyłu glowy mam, ze jak zaczniemy działac pod wzgledem in vitro tylko o tym bede myslec... #29 Mi dzień po zabiegu łyżeczkowania w szpitalu Ksiądz powiedział, że poronieniem Bóg wskazał mi, że zdrowe dziecko urodzę jedynie w małżeństwie Jesteśmy aktualnie narzeczonymi. Straszne jest to, ze przez religie inni uważają, że jak nie jestes po ślubie kościelnym to nie powinniście miec dzieci, tak jak to, ze po in vitro ksiadz nie da chrztu, można oczywiście kłamać, ale co to za relgia skoro chcesz być szczera a tu tez sciana... reklama #30 No tak, ale chciałam poznać inne historie, może jest cos jeszcze na co powinnam zwrócić uwage Boje się tego, że po wszystkich badaniach wyjdzie, że nie moge miec dzieci albo i ze in vitro nic nie da.. gdzieś tam z tyłu glowy mam, ze jak zaczniemy działac pod wzgledem in vitro tylko o tym bede myslec... My staraliśmy się przez rok. Nie monitorowałam owulacji, ale miesiąc w miesiąc robiłam test ciążowy. W końcu powiedziałam, że koniec z tym, bo sama się zatracam. I wtedy, w najmniej oczekiwanym momencie zaszłam w ciążę. Co prawda w 14-stym tygodniu ją utraciłam, ale to już z przyczyn niezależnych ode mnie. Za jakiś czas na pewno znów zaczniemy starania. Na ten moment zrobimy krótką przerwę po zabiegu.
zaszłam w ciąże podczas pierwszego niezabezpieczonego stosunku odbytego po podjęciu decyzji o powiększeniu rodziny, a co początkowych dolegliwości nie będę się powtarzać, mogę tylko dodać na dalszym etapie ciąży :- bóle żołądka spowodowane rozpychaniem się dziecka- bardzo śmierdzące gazdy nie dające się opanować i kontrolować, tak śmierdzące, że ludzie uciekali ode mnie w sklepie , czy przychodni- zadyszka przy wejściu na 1 piętro , a samo wchodzenie trwało z 10 min, na pewno nie było to spowodowane wagą, byłam szczupła przed ciążą, a w ciąży przytyłam tylko 10 kg- smaki na mięso, kiełbasę i wędlinę- ból pleców w 7 miesiącu taki, że przez 3 tygodnie nie mogłam , ani stać, ani leżeć, ani chodzić w sumie cały czas bolało niezależnie od pozycji, a bolało tak , że wyłam z bólu i nic mi nie mogli dać z powodu ciąży. - bardzo silne bóle podbrzusza- bóle narządów podczas stosunku- uczucie posiadania sztywnego kija w ciele - ogromne osłabienie potrafiłam zmywać przez pół dnia bo byłam w stanie ustać tylko tyle czasu co zajmowało umycie 2-3 talerzy, potem dosłownie nogi się pode mną uginały na kanapę szłam trzymając się ścian- zatykanie nosa (też dolegliwość ciążowa potwierdzona przez lekarza)- włosy nie chciały się farbować, kolor wychodził dużo ciemniejszy niż przed ciążą, utrzymywało się to do pół roku po planowanej ciąży, mimo radość z macierzyństwa sama ciąża była dla mnie okresem wyjętym z życiorysu, gdzie nie miałam żadnej kontroli nad swoim ciałem, żyłam w ciągłym bólu i osłabieniu. No, ale przecież jak to niektórzy mówią ciąża to nie choroba ...
jak długo staraliście się o dziecko